Kościół Najświętszej Maryi Panny Przedziwnej

kosciol-25Matka Makryna Mieczysławska, przełożona Bazylianek na Litwie, wycierpiawszy wiele od rządu rosyjskiego, dlatego że nie chciała przyjąć schizmy, przybyła do Rzymu w dniu 1 Listopada 1845 roku. Zakonnice Sercanki przy klasztorze Trinita de Monti, przyjęły ja do siebie z całą miłością i u nich parę lat przebyła. W czasie tego księżna Odeschalchi z domu hr. Brauicka, uzyskała od Ojca świętego pozwolenie naprawienia opustoszałego kościółka i klasztorku po Redemptorystach, stojącego naprzeciw kościoła świętego Euzebiusza, po drugiej stronie ulicy. Zarazem otrzymała pozwolenie założenia Bazylianek w Rzymie pod przewodnictwem Matki Makryny. Klasztorek z kościółkiem oddano Matce Makrynie w roku 1848 i zaraz znalazło się do dziesięciu nowicjuszek Polek ze Sląska, z których jedna tylko była Niemka z Berlina.

blachownice stalowe

Ponieważ nie było w Rzymie kapłana obrządku słowiańskiego, który by się mógł zająć odprawianiem nabożeństwa w tym obrządku dla nowych zakonnic, przez to Ojciec święty pozwolił im zachowywać regułę świętego Bazylego a trzymać się obrządku łacińskiego. Kościółek ten niewielki, czyściutki, wybielony, miał trzy ołtarze. W głównym ołtarzu był obraz Najświętszej Maryi Panny Przedziwnej; kopia z obrazu umieszczonego w kaplicy na korytarzu w klasztorze Trinita deMonti. Na Cyborium stał krzyżyk osadzony w podstawie kamiennej. Podstawka ta składała się z dwóch kamieni wygładzonych i spojonych: na jednym niższym był wyryty napis. Więcej nie było tu żadnych pamiątek polskich ani artystycznych osobliwości. Kiedy rząd piemoncki wszedł do Rzymu, przeprowadzając „rewolucję z góry”, zaczął burzyć i niszczyć to co mu zawadzało, padł i ofiarą kościół i klasztorek Bazylianek polskich: obalono go, rozebrano tak, iż dzisiaj nie ma ani śladu gdzie to było. Ojciec święty przeniósł zakonnice do Castel Gandolfo o parę mil od Rzymu i umieścił w swoim letnim pałacu, gdzie dotąd zostają. Matka Makryna umarła, zwłoki jej złożono w grobie w kościele; lecz co się z niemi stało gdy burzono kościół, to jest rzeczą niewiadomą.

blachownice stalowe